Problem kredytów frankowych w ostatniej dekadzie dotknął niemal miliona polskich rodzin stając się tym samym przedmiotem zakrojonej na szeroką skalę debaty społecznej. Wysokość Twojej raty wzrosła niemal dwukrotnie a mimo to saldo Twojego kredytu pomimo 10-13 lat spłaty jest w przeliczeniu na złotówki wyższe niż w chwili jego udzielenia? Jarzmo narzucone przez banki wymusza na znacznej części społeczeństwa niemal niewolnicze warunki egzystencji.

Oczywiście kredytobiorcy próżno liczyć aby zaślepione na zysk banki umorzyły część długu lub zezwoliły na jakkolwiek korzystne z punktu widzenia konsumenta przewalutowanie kredytu. Na wysokości zadania nie stanął również ustawodawca, który poza wprowadzeniem w 2011 roku tzw. ustawy antyspreadowej w niewielkim stopniu łagodzącej skutki toksycznych produktów oferowanych przez banki nie zaproponował żadnego konstruktywnego rozwiązania.

W jaki sposób można więc walczyć o swoje prawa?

Na chwilę obecną jedynym rozwiązaniem dającym szansę zrzucenia „frankowej niewoli” wydaje się być pójście z bankiem do sądu. W tym miejscu należy raz na zawsze rozprawić się z najczęściej powielanymi mitami dotyczącymi omawianych rodzajowo spraw.

Przedawnienie – a więc czy jeśli od dnia zawarcia mojej umowy kredytowej minęło ponad 10 lat przedawnieniu uległy wszelkie roszczenia przeciwko bankowi?

Absolutnie nie. Przedawnieniu uległy jedynie te świadczenia pieniężne spełnione w okresie przekraczającym 10 lat od daty wniesienia pozwu (nowelizacja ustawy z lipca br. skracająca termin przedawnienia do 6 lat ma zastosowanie jedynie do roszczeń powstałych po dniu jej wejścia w życie). Samo roszczenie główne o unieważnienie umowy lub roszczenie ewentualne o usunięcie z jej treści postanowień abuzywnych (nieuczciwych) i pozostawienie umowy kredytu złotowego z oprocentowaniem uzgodnionym przez strony (LIBOR+Marża) nie przedawnia się. Nawet więc w przypadku umów z 2005 czy 2006 roku istnieje szansa odzyskania od banku znacznych kwot.

Czy mam jakiekolwiek szansę wygrać z bankiem?

W pierwszych latach sporów linia orzecznicza rzeczywiście kształtowała się z korzyścią dla banków. Obecnie proporcje te zaczynają się odwracać – w obrocie prawnym jest coraz większa liczba orzeczeń uwzględniających roszczenia konsumentów. Sądy zaczęły coraz lepiej rozumieć, o wiele bardziej niż przeciętnie, skomplikowaną specyfikę spraw związanych z kredytami powiązanymi z walutami obcymi. Nadto część postanowień zostało wpisanych przez SOKiK do rejestru klauzul nieuczciwych. W sukurs kredytobiorcom przychodzi również linia orzecznicza Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wydaje się więc, że nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że prawdopodobieństwo na wygrania z bankiem wydaje się systematycznie wzrastać.

adw. Marcel Marszałek

W razie pytań, jesteśmy do Państwa dyspozycji. Zapraszamy do komentowania, kontaktu poprzez formularz w zakładce "kontakt",  telefonicznie lub mailowo.

Komentarze  

# Benefly 2022-04-10 12:47
https://bestadalafil.com/ - Cialis Phlnxd Wixewu cialis generic name Fdqart https://bestadalafil.com/ - п»їРЎialis Nylein
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież